Przeczytaj notkę pod rozdziałem . proszę :)
-------------------------
-Rozmawiacie może o mnie... -usłyszałam za sobą głos Justina .
-To może ja was zostawię -szepnęła Carly
-Tak możesz nas zostawić -powiedział Justin z rozbawieniem w głosie .
-Czego ode mnie chcesz , chciałeś mnie przywieźć na imprezę , to to zrobiłeś , a teraz mógłbyś mnie zostawić , bo chciałabym się dobrze dzisiaj bawić .-powiedziałam powoli odchodząc , lecz chwilę później poczułam jego rękę na swoim ramieniu .
-Chcesz jakiegoś drinka –powiedział zmieniając temat .
-tak poproszę .-powiedziałam idąc z Justinem do baru z alkoholem .
Przez całą drogę do baru byłam cicho , nie wiedziałam o czym mam z nim rozmawiać .
-Podać coś? –powiedział jakiś facet z miłym glosem.
-Tak , daj dwa drinki.-powiedział Justin .
-Już daje .-odpowiedział i już po 5 min dał nam nasze drinki .
-Dziękuje –powiedziałam do Justina .
Nic nie odpowiedział i o dziwo zbliżył swoją twarz do mojej i musnął moje usta .
Nie powiem , podobało mi się , ale nie chciałam całować się z jakimś przypadkowym kolesiem .
-------------------------
-Rozmawiacie może o mnie... -usłyszałam za sobą głos Justina .
-To może ja was zostawię -szepnęła Carly
-Tak możesz nas zostawić -powiedział Justin z rozbawieniem w głosie .
-Czego ode mnie chcesz , chciałeś mnie przywieźć na imprezę , to to zrobiłeś , a teraz mógłbyś mnie zostawić , bo chciałabym się dobrze dzisiaj bawić .-powiedziałam powoli odchodząc , lecz chwilę później poczułam jego rękę na swoim ramieniu .
-Chcesz jakiegoś drinka –powiedział zmieniając temat .
-tak poproszę .-powiedziałam idąc z Justinem do baru z alkoholem .
Przez całą drogę do baru byłam cicho , nie wiedziałam o czym mam z nim rozmawiać .
-Podać coś? –powiedział jakiś facet z miłym glosem.
-Tak , daj dwa drinki.-powiedział Justin .
-Już daje .-odpowiedział i już po 5 min dał nam nasze drinki .
-Dziękuje –powiedziałam do Justina .
Nic nie odpowiedział i o dziwo zbliżył swoją twarz do mojej i musnął moje usta .
Nie powiem , podobało mi się , ale nie chciałam całować się z jakimś przypadkowym kolesiem .
-C-Co ty robisz –zająkałam się
-Wiem , ze ci się podobało. – powiedział z chytrym uśmieszkiem na twarzy.
Nic nie powiedziałam , ponieważ nie chciałam drążyć tego bo chciałam się bawić .
Wzięłam swojego drinka z baru i wypiłam duszkiem całą ciecz.
Po jednym drinku czułam się już lekko wstawiona.
Lea , co się stało z tą dziewczyną, która potrafiła pic do białego rana bez przerwy.
Może dlatego , że od dłuższego czasu nic nie piłam i nie chodziłam na imprezy , mysle że to się zmieni .
-Poprosze jeszcze jednego drinka –krzyknęłam do barmana przez głośną muzykę .
-Lea , wiesz że to już ostatni prawda? Nie chce Cię potem na rękach wynosić .-krzyknął śmiejąc się .
-Będę robić co chcę , a i nie będziesz musiał wynosić mnie na rękach bo dwóch drinkach . Nie jestem aż taka słaba Justin.
-Skoro nie to chodź –szepnął mi do ucha ciągnąc mnie za sobą .
Szliśmy przez tłumy ludzi , aż w końcu usiedliśmy na kanapie zaraz kolo wyjścia na taras .
-Co my tu robimy.-powiedziałam zdezorientowana.
-Pokarzesz mi jaka to ty jesteś „mocna”.- powiedział i wyciągnął z tylnej kieszeni skręta .
Szczerze mówiąc, to nigdy tego nie robiłam , ale kiedyś w końcu trzeba .
-Jesteś pewna że chcesz.-
Kiwnęłam głową na „tak” a Justin podpalił końcówkę skręta i włożył go do ust zaciągając się . Po paru sekundach wypuścił chmurę dymu z ust .
-Teraz ty .-
Podał mi jointa do rąk a ja postanowiłam zrobić tak jak Justin . Włożyłam do pomiędzy wargi wciągnęłam powietrze do płuc i wypuściłam dym po paru sekundach .
Gdy wypuściłam dym z ust zakręciło mi się w głowie , cholera to jest naprawdę fajne.
-Chodź idziemy stąd.-powiedział .
Nie odpowiadając zaczęłam iść za Justinem .
-Ale gdzie idziemy –powiedziałam z rozbawieniem w głosie .
-Do mnie , ledwie już stoisz na nogach , a do domu raczej nie wrócisz w takim stanie .-szepnął mi do ucha wychodząc przed klub .
Stanęłam naprzeciwko Justina i przybliżyłam swoje wargi do jego ust na niebezpiecznie bliską odległość .
-Nie , Lea wiem że tego nie chcesz, po prostu przestań. –odsunął się ode mnie .
-Nie Justin , nie będę tego żałować , nie jestem aż tak piana jak myślisz.-szepnęłam. –nie będę tego żałowała , po prostu to zrób .
Nic nie odpowiedział tylko zbliżył swoje usta do moich i je lekko musnął , z chwili na chwilę nasz pocałunek zaczął się pogłębiać , Justin przejechał swoim językiem po mojej wardze , nie musiał długo czekać , bo już po chwili nasze języki toczyły zawziętą walkę .
-Ekhm, to ja może przyjdę później – szepnął jakiś koleś za nami .
-Nie, nie przeszkadzasz –momentalnie się od niego oderwałam .
-Kurwa Ryan co chcesz?- jęknął Justin.
-Chciałem się spytać czy nie widziałeś tej dziwki co przyjechała z nami .-powiedział jak wcześniej powiedział Justin, Ryan .
-Nie wiem , poszukaj jej , powinna być gdzieś koło Johna.
-Okej dzięki . Nara i powodzenie –krzyknął Ryan puszczając do Justina oczko .
-Ja pierdole zawsze musi się wpierdolić w takim momencie .-sapnął przez zęby .
-Nic się nie stało –zbliżyłam się do niego i musnęłam jego usta i odeszłam w stronę jego auta .
Podniosłam wyżej swoją spódnicę by pokazać Justinowi trochę mojego tyłka .
-Kusisz skarbie-krzyknął zmierzając w moją stronę .
-O to chodzi skarbie –odkrzyknęłam w jego stronę i opuściłam z powrotem moją spódniczkę.
-Ohh , no weź , zepsułaś całą zabawę .
***
Hej hej hej . Więc jest kolejny rozdział .. sama nie wierze że jest on dzisiaj , no ale widzicie . ;)
Szczerze nie podoba mi się ten rozdział , jest za krótki , ale ta ostatnia scenka z Justinem i Leą jest taka *-*
Nie wiem kiedy będzie następny rozdział . Bo nie mam za bardzo czasu . A jutro nie ide do szkoły więc jakoś tak wyszło że go napisałam .
A i co do wyświetleń bloga to dziękuje jest ich ponad 2 tys. Nie wierzyłam że ktoś będzie czytał to opowiadanie.
A co do komentarzy to bardzo słabo , myślałam że będzie ich więcej jak na tyle wyświetleń . Wiec jak będziesz to czytał to proszę skomentuj .:(
A i zaczęłam pisać takiego bloga o sobie . Macie tu linka ;)
love-believe-dream.blogspot.com
To do następnego <3
-Wiem , ze ci się podobało. – powiedział z chytrym uśmieszkiem na twarzy.
Nic nie powiedziałam , ponieważ nie chciałam drążyć tego bo chciałam się bawić .
Wzięłam swojego drinka z baru i wypiłam duszkiem całą ciecz.
Po jednym drinku czułam się już lekko wstawiona.
Lea , co się stało z tą dziewczyną, która potrafiła pic do białego rana bez przerwy.
Może dlatego , że od dłuższego czasu nic nie piłam i nie chodziłam na imprezy , mysle że to się zmieni .
-Poprosze jeszcze jednego drinka –krzyknęłam do barmana przez głośną muzykę .
-Lea , wiesz że to już ostatni prawda? Nie chce Cię potem na rękach wynosić .-krzyknął śmiejąc się .
-Będę robić co chcę , a i nie będziesz musiał wynosić mnie na rękach bo dwóch drinkach . Nie jestem aż taka słaba Justin.
-Skoro nie to chodź –szepnął mi do ucha ciągnąc mnie za sobą .
Szliśmy przez tłumy ludzi , aż w końcu usiedliśmy na kanapie zaraz kolo wyjścia na taras .
-Co my tu robimy.-powiedziałam zdezorientowana.
-Pokarzesz mi jaka to ty jesteś „mocna”.- powiedział i wyciągnął z tylnej kieszeni skręta .
Szczerze mówiąc, to nigdy tego nie robiłam , ale kiedyś w końcu trzeba .
-Jesteś pewna że chcesz.-
Kiwnęłam głową na „tak” a Justin podpalił końcówkę skręta i włożył go do ust zaciągając się . Po paru sekundach wypuścił chmurę dymu z ust .
-Teraz ty .-
Podał mi jointa do rąk a ja postanowiłam zrobić tak jak Justin . Włożyłam do pomiędzy wargi wciągnęłam powietrze do płuc i wypuściłam dym po paru sekundach .
Gdy wypuściłam dym z ust zakręciło mi się w głowie , cholera to jest naprawdę fajne.
-Chodź idziemy stąd.-powiedział .
Nie odpowiadając zaczęłam iść za Justinem .
-Ale gdzie idziemy –powiedziałam z rozbawieniem w głosie .
-Do mnie , ledwie już stoisz na nogach , a do domu raczej nie wrócisz w takim stanie .-szepnął mi do ucha wychodząc przed klub .
Stanęłam naprzeciwko Justina i przybliżyłam swoje wargi do jego ust na niebezpiecznie bliską odległość .
-Nie , Lea wiem że tego nie chcesz, po prostu przestań. –odsunął się ode mnie .
-Nie Justin , nie będę tego żałować , nie jestem aż tak piana jak myślisz.-szepnęłam. –nie będę tego żałowała , po prostu to zrób .
Nic nie odpowiedział tylko zbliżył swoje usta do moich i je lekko musnął , z chwili na chwilę nasz pocałunek zaczął się pogłębiać , Justin przejechał swoim językiem po mojej wardze , nie musiał długo czekać , bo już po chwili nasze języki toczyły zawziętą walkę .
-Ekhm, to ja może przyjdę później – szepnął jakiś koleś za nami .
-Nie, nie przeszkadzasz –momentalnie się od niego oderwałam .
-Kurwa Ryan co chcesz?- jęknął Justin.
-Chciałem się spytać czy nie widziałeś tej dziwki co przyjechała z nami .-powiedział jak wcześniej powiedział Justin, Ryan .
-Nie wiem , poszukaj jej , powinna być gdzieś koło Johna.
-Okej dzięki . Nara i powodzenie –krzyknął Ryan puszczając do Justina oczko .
-Ja pierdole zawsze musi się wpierdolić w takim momencie .-sapnął przez zęby .
-Nic się nie stało –zbliżyłam się do niego i musnęłam jego usta i odeszłam w stronę jego auta .
Podniosłam wyżej swoją spódnicę by pokazać Justinowi trochę mojego tyłka .
-Kusisz skarbie-krzyknął zmierzając w moją stronę .
-O to chodzi skarbie –odkrzyknęłam w jego stronę i opuściłam z powrotem moją spódniczkę.
-Ohh , no weź , zepsułaś całą zabawę .
***
Hej hej hej . Więc jest kolejny rozdział .. sama nie wierze że jest on dzisiaj , no ale widzicie . ;)
Szczerze nie podoba mi się ten rozdział , jest za krótki , ale ta ostatnia scenka z Justinem i Leą jest taka *-*
Nie wiem kiedy będzie następny rozdział . Bo nie mam za bardzo czasu . A jutro nie ide do szkoły więc jakoś tak wyszło że go napisałam .
A i co do wyświetleń bloga to dziękuje jest ich ponad 2 tys. Nie wierzyłam że ktoś będzie czytał to opowiadanie.
A co do komentarzy to bardzo słabo , myślałam że będzie ich więcej jak na tyle wyświetleń . Wiec jak będziesz to czytał to proszę skomentuj .:(
A i zaczęłam pisać takiego bloga o sobie . Macie tu linka ;)
love-believe-dream.blogspot.com
To do następnego <3
gbfjdfhv kocham <3. Zapewniam Cię,że ja jestem twoją stałą czytelniczką i chce byś pisała dalej :3
OdpowiedzUsuńojejku , ale kochane <3 kocham xx
UsuńPewnego razu nie miałam co robić więc jakoś trafiłam na twojego bloga, wydrukowałam sb wszystkie rozdziały i zaczełam czytać. Tak mnie to wciągneło, że przeczytałam to 3 razy (w tym raz mojej koleżance przez telefon) !
OdpowiedzUsuńdziękuję bardzo jesteście kochane <3
Usuńjak zawsze świetny
OdpowiedzUsuńkiedy następny ??
OdpowiedzUsuńZajebisty czytam czytam czytam na zawsze ♥
OdpowiedzUsuńfascynujące opowiadanie :D
OdpowiedzUsuń