Jaka
ja byłam głupia , pozwoliłam mu spać u mnie .
Wiedziałam , że nie był on zwykłym chłopakiem .
Wróciłam do domu cała roztrzęsiona , po tym co zauważyłam w parku .
Już nigdy w życiu nie odezwę się do tego idioty .
-Cześć Lea , gdzie byłaś –usłyszałam za sobą głos .
Odwróciłam się i ujrzałam za sobą mamę siedzącą na kanapie i oglądającą telewizor .
Co ona ode mnie chciała , to raczej nie było normalne , że do mnie gadała i to że była w domu .
-Cześć ,biegałam . –odpowiedziałam .
Mama wstała z kanapy i mnie przytuliła .
Co się dzieje …
-Mamo , stało się coś .-powiedziałam.
-Przepraszam . –szepnęła mi do ucha .
Za co mnie przeprasza .
-Za to że Cię ignorowałam , nie odzywałam się do Ciebie . Ale po prostu nie mogłam , wszystkim mi przypominałaś męża , myślałam że jak nie będę się do Ciebie odzywać , będę miała chłopaków , to o nim zapomnę , lecz to nie prawda . I za to Cię przepraszam skarbie . Wybaczysz mi .-Nie wiedziałam co odpowiedzieć .
Czy ona mnie przeprasza .
Nie mogłam wykrztusić z siebie ani słowa .
Rozkleiłam się . Zaczęłam płakać w jej ramię .
-Dziękuje kochanie –szepnęła .
***
Po pogodzeniu się z mamą , poczułam ulgę , już nie czuję się jak jakieś popychadło , czuję się kochana .
Nie wiedziałam dlaczego mnie przeprosiła i nad tym się najbardziej zastanawiałam .
-Szybciej Lea , bo się spóźnimy do szkoły . –powiedziała .
-Od kiedy Ci zależy na tym czy się spóźnimy czy nie . –odpowiedziałam
-Od kiedy do naszej szkoły chodzi Rayn .-pisnęła .
-Wiedziałam że ci się spodoba .
Blond włosy , postawione na żel , chodzi na siłownie .
To jest to co ona lubi .
-Widziałam , że kręcisz z Bieberem – powiedziała podekscytowana
-Nie –krzyknęłam –nawet z nim nie gadam i nie mam zamiaru .
-Tak , tak , przecież widzę jak na siebie patrzycie .
O co jej chodzi . Co ją wzięło na takie pytania .
Postanowiłam nie zawracać sobie już nim głowy . Nie chcę mieszać się w jego „złe” życie .
-Dobra chodź już do samochodu –powiedziałam i zaczęłam zmierzać w stronę drzwi .
Całą drogę Carly siedziała cicho , jakby o czymś myślała . Ale to nawet dobrze , nie miałam ochoty na rozmowę .
Gdy dojechała pod szkołę , wysiedliśmy z auta kierując się w stronę drzwi wejściowych .
Pożegnałam się z przyjaciółką i poszłam do swojej szafki by wziąć książki na biologie .
-Cześć księżniczko –usłyszałam koło ucha cichy ale seksowny szept .
Odwróciłam się by zobaczyć kto to jest .
-O hej –starałam się zachowywać normalnie , nie chce żeby wiedział że widziałam jak zabijał tego niewinnego człowieka .
-Chciałabyś z koleżankami przyjść na moją imprezę . –powiedział lekko zachrypniętym głosem .
-Nie , nie chciałabym . –powiedziałam stanowczo.
-No weź, co się będziesz nudzić w domu , no chodź .
Ha , bo ja akurat nie mam co robić , tylko przychodzić na jakieś imprezy ”gangsterów” . Nie , mam co innego do roboty .
Przy mojej szyi poczułam ciepły oddech , a już za chwilę , jego usta stykały się z moją szyją , nie powiem , było to całkiem niezłe , ale nie mogłam pokazać , że mi się to podoba .
-Co t-ty robisz –oderwałam się od niego .
-No nie widzisz skarbie , próbuję Cię przekonać żebyś przyszła .
-Na mnie takie coś nie działa. A teraz cześć muszę iść na lekcje . –powiedziałam i chciałam odejść ale Justin mnie zatrzymał .
-A jaką masz teraz lekcje –szepnął .
-Biologie –powiedziałam , wyciągnęłam podręcznik z szafki i ruszyłam nie dając szansy chłopakowi na powiedzenie czegokolwiek .
***
Od Autorki: Więc cześć !! Przepraszam bardzo za tak długie czekanie . ;/ Nie miałam jakoś weny do pisania , zlot , podwórko , nocki z koleżanką ... Nie miałam po prostu jak . Więc jeszcze raz przepraszam . Myślę że mi wybaczycie .
Wiedziałam , że nie był on zwykłym chłopakiem .
Wróciłam do domu cała roztrzęsiona , po tym co zauważyłam w parku .
Już nigdy w życiu nie odezwę się do tego idioty .
-Cześć Lea , gdzie byłaś –usłyszałam za sobą głos .
Odwróciłam się i ujrzałam za sobą mamę siedzącą na kanapie i oglądającą telewizor .
Co ona ode mnie chciała , to raczej nie było normalne , że do mnie gadała i to że była w domu .
-Cześć ,biegałam . –odpowiedziałam .
Mama wstała z kanapy i mnie przytuliła .
Co się dzieje …
-Mamo , stało się coś .-powiedziałam.
-Przepraszam . –szepnęła mi do ucha .
Za co mnie przeprasza .
-Za to że Cię ignorowałam , nie odzywałam się do Ciebie . Ale po prostu nie mogłam , wszystkim mi przypominałaś męża , myślałam że jak nie będę się do Ciebie odzywać , będę miała chłopaków , to o nim zapomnę , lecz to nie prawda . I za to Cię przepraszam skarbie . Wybaczysz mi .-Nie wiedziałam co odpowiedzieć .
Czy ona mnie przeprasza .
Nie mogłam wykrztusić z siebie ani słowa .
Rozkleiłam się . Zaczęłam płakać w jej ramię .
-Dziękuje kochanie –szepnęła .
***
Po pogodzeniu się z mamą , poczułam ulgę , już nie czuję się jak jakieś popychadło , czuję się kochana .
Nie wiedziałam dlaczego mnie przeprosiła i nad tym się najbardziej zastanawiałam .
-Szybciej Lea , bo się spóźnimy do szkoły . –powiedziała .
-Od kiedy Ci zależy na tym czy się spóźnimy czy nie . –odpowiedziałam
-Od kiedy do naszej szkoły chodzi Rayn .-pisnęła .
-Wiedziałam że ci się spodoba .
Blond włosy , postawione na żel , chodzi na siłownie .
To jest to co ona lubi .
-Widziałam , że kręcisz z Bieberem – powiedziała podekscytowana
-Nie –krzyknęłam –nawet z nim nie gadam i nie mam zamiaru .
-Tak , tak , przecież widzę jak na siebie patrzycie .
O co jej chodzi . Co ją wzięło na takie pytania .
Postanowiłam nie zawracać sobie już nim głowy . Nie chcę mieszać się w jego „złe” życie .
-Dobra chodź już do samochodu –powiedziałam i zaczęłam zmierzać w stronę drzwi .
Całą drogę Carly siedziała cicho , jakby o czymś myślała . Ale to nawet dobrze , nie miałam ochoty na rozmowę .
Gdy dojechała pod szkołę , wysiedliśmy z auta kierując się w stronę drzwi wejściowych .
Pożegnałam się z przyjaciółką i poszłam do swojej szafki by wziąć książki na biologie .
-Cześć księżniczko –usłyszałam koło ucha cichy ale seksowny szept .
Odwróciłam się by zobaczyć kto to jest .
-O hej –starałam się zachowywać normalnie , nie chce żeby wiedział że widziałam jak zabijał tego niewinnego człowieka .
-Chciałabyś z koleżankami przyjść na moją imprezę . –powiedział lekko zachrypniętym głosem .
-Nie , nie chciałabym . –powiedziałam stanowczo.
-No weź, co się będziesz nudzić w domu , no chodź .
Ha , bo ja akurat nie mam co robić , tylko przychodzić na jakieś imprezy ”gangsterów” . Nie , mam co innego do roboty .
Przy mojej szyi poczułam ciepły oddech , a już za chwilę , jego usta stykały się z moją szyją , nie powiem , było to całkiem niezłe , ale nie mogłam pokazać , że mi się to podoba .
-Co t-ty robisz –oderwałam się od niego .
-No nie widzisz skarbie , próbuję Cię przekonać żebyś przyszła .
-Na mnie takie coś nie działa. A teraz cześć muszę iść na lekcje . –powiedziałam i chciałam odejść ale Justin mnie zatrzymał .
-A jaką masz teraz lekcje –szepnął .
-Biologie –powiedziałam , wyciągnęłam podręcznik z szafki i ruszyłam nie dając szansy chłopakowi na powiedzenie czegokolwiek .
***
Od Autorki: Więc cześć !! Przepraszam bardzo za tak długie czekanie . ;/ Nie miałam jakoś weny do pisania , zlot , podwórko , nocki z koleżanką ... Nie miałam po prostu jak . Więc jeszcze raz przepraszam . Myślę że mi wybaczycie .
Dziękuję za miłe komentarze . One tak bardzo motywują *--*
A i teraz ogólnie zacznie się szkoła , więc rozdziały będą tak nwm co tydz . chyba że uda mi się szybciejjj . :****
Zapraszam do czytania , komentowania .
Aaa. i tak wiem że ten rozdział mi się nie udał , ale go pisałam tak na szybko , jak się nie spodoba , to proszę nie przestawajcie czytać opowiadania . Przysięgam że następny bd dużo ciekawszy <33
#muchlove
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
A i teraz ogólnie zacznie się szkoła , więc rozdziały będą tak nwm co tydz . chyba że uda mi się szybciejjj . :****
Zapraszam do czytania , komentowania .
Aaa. i tak wiem że ten rozdział mi się nie udał , ale go pisałam tak na szybko , jak się nie spodoba , to proszę nie przestawajcie czytać opowiadania . Przysięgam że następny bd dużo ciekawszy <33
#muchlove
CZYTASZ=KOMENTUJESZ